Poszedł facet do lasu.
Tak łaził i łaził, ze w końcu zabłądził.
Chodzi wiec po lesie i krzyczy.
W pewnym momencie coś go szturcha z tylu w ramię.
Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wk***iony, piana z pyska mu leci i mówi:
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się.
- Ale czego się kur** tak drzesz?
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże.
- No to kur** ja usłyszałem. Pomogło ci?
Dowcipy
Ocena: 7,45. Aby zagłosować, pobierz Dowcipy i kawały na swojego Androida.
